Od niedawna w naszym Kojcu przebywa ok. 13-14 letni owczarek niemiecki. Razem z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami i wolontariuszami walczymy o lepszą przyszłość dla psa, któremu grozi uśpienie.
O gehennie psa Straż Miejską poinformowali gryfinianie. Pies żył w bloku w centrum miasta. Często przebywał na klatce schodowej. Kiedy wychodził na dwór, wałęsał się po mieście to straszył ludzi swoich wyglądem. Nero jest bardzo zaniedbany, wychudzony, nie ma sierści, w skórę wrosły mu się kleszcze. Najpierw, jego właściciele, którzy jak się okazało chętniej lubią zaglądać do kieliszka, niż pomyśleć o żywym stworzeniu, dostali po interwencji Straży Miejskiej nakaz zgłoszenia się z psem do weterynarza
- Pierwszy termin zupełnie zlekceważyli - mówi Katarzyna Żelech z Towarzystwa Opieki nas Zwierzętami
- Mieli zgłosić się z Nerusiem na nieodpłatna wizytę. Dopiero po kolejnej interwencji Straży Miejskiej zaprowadzili psa do weterynarza. Koleżanka z TOZ zaproponowała, że sama będzie tego psa codziennie prowadzać na leczenie, bo jego stan tego wymaga. Pies z trudem chodził.
Właściciele zrzekli się Nera. Teraz pies przebywa w kojcu gryfińskim Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Z dnia na dzień jego stan się polepsza. Chętniej je, ma dobrą opiekę. Z powodu skrajnego zaniedbania pies cierpi na schorzenia alergiczne, ma pchelne zapalenie skóry i gronkowca hemolitycznego.
- Po wszystkich badaniach okazało się, że wszystko na co cierpi Nero można wyleczyć - mówi K. Żelech
- Jego choroby nie zagrażają w żaden sposób ludziom. Pies jest pod stałym nadzorem weterynarza. Neruś czeka teraz na nowych opiekunów. To bardzo sympatyczny i mądry pies.
Szukamy nowego domu dla Nera. Jeśli nikt nie przygarnie psa, w szczecińskim schronisku czeka go tylko uśpienie. Potencjalnych właścicieli zraża jednak wygląd Nera.
- Mi zupełnie nie przeszkadza jak Nero wygląda, ponieważ jest to wspaniały pies. Bardzo towarzyski, posłuszny, bardzo czysty. Potrafi czekać bardzo długo, żeby zostać wyprowadzonym a nie załatwi się w kojcu. To doskonały pies na podwórko, na wieś. Kiedy Nero codziennie idzie ze swoją opiekunka do weterynarza, przechodzi obok domu, gdzie poprzednio mieszkał. Nawet nie spojrzy w tamtą stronę. Ten pies dużo wycierpiał. Po tym co przeszedł należy mu się dach nad głowa i kochający właściciele.
Jesteśmy pełni optymizmu co do przyszłości Nera, mimo iż niełatwo będzie znaleźć mu nowych opiekunów. Jeżeli pies trafi do schroniska, z powodu chorób i wieku zostanie uśpiony w pierwszej kolejności.
- Jeśli do tego dojdzie, że bedzie miał trafić do schroniska, jego opiekunka z TOZ, pani Sylwia zadeklarowała, że sama zaprowadzi go do weterynarza i uśpi. Pies odejdzie w obecności kogoś komu na nim zależy. Nie zakładam jednak takiej opcji i czekam na odzew ludzi o dobrych sercach.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany przygarnięciem Nera, może odwiedzić psa w przytulisku PUK przy ul. Targowej 1 w Gryfinie. Można także skontaktować się z Moniką Rupental tel. 694-539-289 lub e-mail: kojec-gryfino@wp.pl a także z pracownikami PUK pod numerem 416-30-51 wew. 130 czy Panią Katarzyną Żelech 509-820-851.



informacje : PUK Gryfino
komentarze (1) | dodaj komentarz